Sprzeczne znaki na Woli. Będzie interwencja, póki co można anulować mandat!
"Kierowcy, miejcie się na baczności! Jeśli parkujecie na ul. Siennej (wjazd od Twardej), możecie wrócić do auta z niemiłą niespodzianką za wycieraczką. Jak myślicie, czy auta widoczne na wyznaczonych miejscach stoją prawidłowo? Otóż... NIE. Ktoś wpadł na "genialny" pomysł i postawił znak B-36 (zakaz zatrzymywania) z tabliczką informującą, że dotyczy on również miejsc wyznaczonych. Problem w tym, że znak stoi... na samym końcu ślepej ulicy" - napisał anonimowy użytkownik grupy Warszawska Wola.
Zwróciliśmy się w tej sprawie do Urzędu Miasta - "Zgodnie z projektem organizacji ruchu nr: ZOR-OR.7221.2.2270.2025 wynika, że inwestor niewłaściwie wprowadził organizację ruchu tj. nie usunął tabliczki pod znakiem B-36 o treści: "Od dnia...... także na wyznaczonych miejscach postojowych", co było wskazane w zatwierdzonym projekcie organizacji ruchu."W trosce o dobro mieszkańców, aby takie sytuacje nie miały miejsca w przyszłości, zwróciliśmy się niezwłocznie do wykonawcy zajmującego pas drogowy o usunięcie nieprawidłowości" - poinformował ewarszawa.pl Marcin Jakubik, rzecznik prasowy Dzielnicy Wola.
Rzecznik zaprzecza jednak, jakoby znak stał tylko na końcu ślepej ulicy. "Drugi znak jest na drugim końcu ogrodzenia placu budowy (bliżej ulicy Twardej)" - informuje rzecznik.
Co ciekawe, jeśli ktoś dostał mandat za postój na tych miejscach, może wnioskować o jego anulację. "Ukarana osoba może zwrócić się do podmiotu wdrażającego organizację ruchu o zwrot środków lub oświadczenie, że oznakowanie było niewłaściwe i wówczas udać się do Straży Miejskiej, która powinna anulować mandat." - informuje Marcin Jakubik.
