Spacerowała po Muranowie, gdy nagle przed nią runęła z bloku rura. "Uważajcie, czy nie poleci wam coś takiego na głowę"
Wiadomość ku przestrodze.
Jedna z mieszkanek Warszawy podzieliła się z internautami zaskakującą sytuacją, jakiej była świadkiem na Muranowie. Swoim potem na grupie sąsiedzkiej chce zwrócić uwagę innych, którzy przechadzaliby się po okolicy.
"Dziś wieczorem, kiedy przechodziłam obok bloku Nalewki 5, całkiem niespodziewanie urwała się przy mnie rura spustowa, odprowadzająca wodę z rynny, prawdopodobnie pod ciężarem znajdującego się w niej lodu. Na szczęście nie poleciała na chodnik, ale uważajcie na siebie również przy innych budynkach, szczególnie teraz kiedy zaczęły się roztopy. Uważajcie, czy nie poleci Wam coś takiego na głowę (...) Swoją drogą, gdyby rura oderwała się ciut wyżej, to może i przeszłaby się razem ze mną obok bloku, lądując na mojej głowie" - napisała.


