Psy bez opieki zagryzły lisa. "Karać wysokimi grzywnami"
12 lutego fundacja Kopytka z nadzieją - Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich na grupie sąsiedzkiej mieszkańców Konstancina-Jeziornej poinformowała o nieodpowiedzialnych właścicielach psów, którzy pozwalają im biegać po dworze bez smyczy. Efekt? Martwy lis.
"Dziś, przed godziną 6:00 rano, otrzymaliśmy zgłoszenie o lisie zaatakowanym przez psy biegające bez opieki właściciela na terenie gminy Konstancin.
Osoby idące do pracy przepędziły psy, jednak ich ofiarą padł lis. Mimo że na miejsce dotarliśmy bardzo szybko - niestety nie udało się go uratować. Lis już nie żył. o kolejna sytuacja, która pokazuje, jak ogromne znaczenie ma odpowiedzialność opiekunów zwierząt" - czytamy.
Przy okazji przedstawiciele fundacji zaapelowali do właścicieli psów. "Prosimy - kontrolujcie swoje psy. Nie wypuszczajcie ich bez nadzoru.
Pies, nawet najłagodniejszy, działając w stadzie uruchamia instynkt łowiecki. Bezpańskie lub puszczone samopas psy stanowią śmiertelne zagrożenie nie tylko dla dzikich zwierząt, ale także dla zwierząt gospodarskich, domowych, a czasem nawet dla ludzi. Odpowiedzialność za psa to nie tylko miłość - to także realny obowiązek" - dodali.
Internauci uważają, że kary za puszczanie psów bez smyczy powinny być zaostrzone. "Dlatego to absurd, że psy biegają w miejscach publicznych bez smyczy. Nie jest to ok, gdy podbiega do ciebie pies, tak samo w tej sytuacji gdy atakuje jakieś zwierzę. Rozumiem gdy ktoś Panuje nad swoim psem, ale jak widać nie każdy potrafi. Lepiej aby psy były na smyczy, a nie puszczane wolno", "Karać wysokimi grzywnami tych właścicieli, nie rozumiem, jak można puszczać psa samopas, a jak jemu stałaby się krzywda? Dramat" - stwierdzają internauci.
Obecnie niezachowanie ostrożności przy trzymaniu psa (brak smyczy, kagańca, jeśli jest wymagany) skutkuje mandatem od 50 do 250 zł, ale przepis pozwala na grzywnę do 1000 zł.
