Jest zgoda na odstrzał dzików pod Warszawą. Starosta przekazał prośbę do przeciwników tych działań. "Nie da się normalnie żyć"
Starosta podkreśla, że jest to odstrzał redukcyjny wymuszony przede wszystkim kwestiami bezpieczeństwa.
Decyzja o odstrzale dzików w Józefowie długo czekała na sfinalizowanie. Wkrótce jednak do niego dojdzie. Dotychczas na przeszkodzie stał brak możliwości finansowania operacji przez samorząd. "Podjąłem się próby rozwiązania tego wieloletniego impasu, proponując odstrzał w zamian za tuszę - bezkosztowo, tak, żeby ominąć problematyczne finansowanie. Zainicjowałem też petycję o zmiany w prawie - wypracowane rozwiązania utknęły w Sejmie. Na razie musimy działać w takich warunkach, jakie są" - przekazał starosta otwocki.
Zaapelował też do obrońców zwierząt. "Zwracam się również z prośbą o odpowiedzialne zachowanie do przeciwników odstrzału - niekontrolowany przyrost dzików powoduje, że w wielu miejscach naszego Powiatu nie da się normalnie żyć" - dodał. Wiadomo, że działania myśliwych będą zabezpieczane przez policję.
W Józefowie zostanie odstrzelonych 100 dzików. To jednak nie koniec. W planach są kolejne odstrzały - 200 w Otwocku oraz 100 w gminie Karczew.
