Wawer. Mężczyzna leżał częściowo zanurzony w wodzie. Był siny
O mały włos, a doszłoby do tragedii. Na szczęście 50-letni mężczyzna, który imprezował 27 lutego (piątek) w południe w rejonie tzw. Zakola Wawerskiego nad brzegiem kanału Nowa Ulga, w ostatniej chwili został odnaleziony przez straż miejską.
- Sytuacja, którą funkcjonariusze zastali na miejscu, wyglądała bardzo niebezpiecznie. Na zboczu kanałku na boku, częściowo zanurzony w wodzie leżał nieruchomo człowiek. Strażnicy natychmiast podbiegli do niego, wydobyli na suchy brzeg i próbowali ocucić, ale nie reagował. Był siny. Dopiero po kilku zabiegach ratowniczych, zakrztusił się i zaczął wypluwać wodę. Jego twarz nabrała kolorów. Strażnicy poczuli też od niego wyraźny zapach alkoholu. Funkcjonariusze nie mogli dowiedzieć się od mężczyzny nic więcej, ponieważ wydawane przezeń dźwięki tylko chwilami składały się w słowa - relacjonują funkcjonariusze.
Mężczyzna został przewieziony do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. W chwili badania miał ponad 2,2 promila alkoholu.
