Praga-Północ. "Dąb Geralt" z Wiedźmina został pomnikiem przyrody. "Nie złamie go żaden deweloper ani topór"
Drzewo przy ul. Jagiellońskiej 47 ma potencjał, aby stać się lokalną atrakcją turystyczną.
Praski dąb szypułkowy, nieoficjalnie nazywany Geraltem, po tym jak pojawił się w popularnej grze komputerowej - "Wiedźmin 3. Dziki Gon", jest od teraz prawnie chroniony.
"Olbrzymi, ponad stuletni dąb z ulicy Jagiellońskiej uzyskał właśnie status pomnika przyrody dzięki decyzji Rady Warszawy. To zaledwie drugi pomnik przyrody na całej Pradze! Dzięki temu ten potężny dąb z Pragi-Północ zostaje z nami na wieki - teraz chroni go prawo, którego nie złamie żaden deweloper ani topór. Status pomnika przyrody oznacza jedno: Geralt jest bezpieczny, a miasto musi o niego dbać jak o największy skarb." - poinformował w sieci Jan Mencwel, radny Lewicy - Miasto Jest Nasze.
Wspomniany dąb ma aż 22 metry wysokości, niemal cztery metry obwodu i rozłożyste gałęzie, bogato ulistnione w szczycie wiosennego sezonu. Pod petycją, by był pod ochroną, podpisało się niespełna 25 tysięcy osób.
- Już dawno temu zwróciłem uwagę na ten dąb, bo jest on naprawdę spektakularny. Myślałem o tym, żeby zgłosić go jako pomnik przyrody. Wrzuciłem zdjęcie tego drzewa na Instagram. Jeden z moich obserwujących napisał, że ten dąb występuje w grze. Dlatego wpadłem na pomysł, żeby do tego faktu nawiązać. I tak powstała ta petycja oraz hasło "Dąb Geralt"- mówił Mencwel przed rokiem.
W uzasadnieniu uchwały czytamy: "Podczas oględzin stwierdzono, że dąb jest w dobrym stanie zdrowotnym, ma dużą wartość przyrodniczą i krajobrazową oraz charakteryzuje się wyjątkowymi cechami wyróżniającymi go spośród innych drzew tego gatunku, które rosną na terenie miasta. Drzewo wykształciło dość nisko osadzoną, bardzo rozłożystą i całkowicie odsłoniętą koronę". Urzędnicy zwrócili też uwagę, że nawiązanie imieniem drzewa do bohatera kultowej gry komputerowej może przyczynić się do częstszych odwiedzin na Pradze-Północ. "Takie działanie ma duży potencjał promocyjny, o czym świadczy ciesząca się dużym zainteresowaniem petycja internetowa w sprawie utworzenia pomnika oraz zaangażowanie firmy będącej wytwórcą i właścicielem gry, której siedziba sąsiaduje z drzewem" - podsumowano.


