Hiszpan otworzył drzwi samolotu podczas kołowania i zjechał po dmuchanym trapie na płytę lotniska
Niebezpieczny incydent na Okęciu.
12 marca służby interweniowały wobec 27-letniego obywatela Hiszpanii. Mężczyzna po wylądowaniu samolotu z Teneryfy otworzył drzwi kołującej wciąż maszyny i zjechał po wysuniętym trapie ewakuacyjnym, po czym próbował uciec po płycie lotniska.
Z raportu załogi wynika, że pasażer był agresywny przez cały czas trwania lotu. "Już w trakcie lotu mężczyzna nie wykonywał poleceń kapitana, był agresywny wobec personelu i pasażerów oraz uderzył członka załogi" - poinformował Nadwiślański Oddział Straży Granicznej. W związku ze stworzeniem realnego zagrożenia w komunikacji lotniczej sąd zdecydował o umieszczeniu mężczyzny w strzeżonym ośrodku na okres 3 miesięcy. Hiszpan został również objęty decyzją o wydaleniu z terytorium RP. Hiszpanowi grożą także kolosalne konsekwencje finansowe - samo ponowne zwinięcie trapu awaryjnego kosztuje co najmniej 10 tysięcy dolarów, do tego koszt uziemienia samolotu oraz koszty interwencji służb. Wszystko sumuje się do kwoty idącej w setki tysięcy złotych.
