Po zimie na ulice Warszawy wyjechały zamiatarki. Tylko z jednego miejsca zebrano 1,5 tony piasku
Wiosna w stolicy to nie tylko pierwsze pąki na drzewach, ale także wielkie sprzątanie po zimowym sypaniu piaskiem i solą. Do wyszorowania jest aż 1500 kilometrów ulic i torowisk. Nawierzchnie wymagają gruntownego odświeżenia, zwłaszcza że nagromadzone zanieczyszczenia to nie tylko kwestia estetyki, ale i realne zagrożenie poślizgiem dla kierowców oraz szczególnie rowerzystów.
Zamiatarki i zmywarki pracują głównie w nocy, by nie paraliżować ruchu, a na torowiska tramwajowe ekipy mają zaledwie czterogodzinne "okno", gdy wagony zjeżdżają do zajezdni. Skala operacji robi wrażenie: tylko z torowiska na ul. Sobieskiego wywieziono blisko 1,5 tony piasku, a z Al. Jerozolimskich - 600 kg! Służby ostrzegają jednak, że jeśli wrócą przymrozki, akcja "na mokro" zostanie wstrzymana, by nie narażać mieszkańców na gołoledź.
Choć za główne arterie odpowiada Zarząd Oczyszczania Miasta, wiosenne porządki to układanka wielu podmiotów. Swój teren muszą ogarnąć także urzędy dzielnic, zarządcy osiedli, a nawet prywatni właściciele posesji, do których należą przyległe chodniki. Jeśli tylko pogoda pozwoli, miasto planuje zakończyć porządki do końca marca.


