Fotografował Marilyn Monroe, Grace Kelly czy Johna F. Kennediego. Wyjątkowa wystawa wybitnego artysty przyjechała do Warszawy
Wystawa liczy blisko unikatowych 130 zdjęć Elliotta Erwitta.
Wystawa "Elliott Erwitt. Retrospektywa" to wydarzenie, które przyciąga nie tylko miłośników fotografii. Zdjęcia prezentowane od 20 marca w Domu Spotkań z Historią przy ulicy Karowej 20 w Warszawie, ukazują unikalne połączenie dowcipu, absurdu i elegancji, które są charakterystyczne dla twórczości artysty. Mężczyzna przez ponad 70 lat inspirował fotografów na całym świecie.
Elliott Erwitt fotografował wiele znanych osób i był świadkiem wielu ważnych wydarzeń historycznych. Robił zdjęcia m.in. Marilyn Monroe, Grace Kelly, Jacka Kerouaca, Johna F. Kennediego. W 1959 r. uchwycił moment napięcia między Nikitą Chruszczowem a Richardem Nixonem podczas wizyty dyplomatycznej, która później przeszła do historii jako "debata kuchenna". Poza tym wykonał portrety Fidela Castro i Che Guevary. Uwielbiał też uwieczniać na zdjęciach psy.
- Patrząc na zdjęcia Erwitta widzimy od razu, że to nie był tylko fotograf, ale również wybitny artysta, który nie bał się świata i był go ciekawy. Potrafił z niezwykłą ironią opowiadać o świecie i dokumentować go - powiedziała PAP Katarzyna Puchalska, współkuratorka wystawy. - Był bardzo wszechstronny, uwieczniał osobistości, ale także życie codzienne zwykłych ludzi i oczywiście psy. Cały jego dorobek fotograficzny jest o człowieku, nawet zdjęcia psów opowiadały o ich właścicielach. Dla mnie jego fotografie są niepowtarzalnym źródłem historycznym, pięknym i dogłębnym - dodała.
Wystawa będzie dostępna do 20 września.


