Zabarykadowali się z babcią w mieszkaniu na Grochowie. Jeden z mężczyzn groził, że zrobi krzywdę sobie lub innym
Niedziela przy ul. Serockiej na warszawskim Grochowie obfitowała rano w w ogromne emocje. - O godzinie 6:38 otrzymaliśmy informację od kobiety, która przekazała, że jej syn grozi zrobieniem krzywdy sobie lub innym. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że mężczyzna wraz z drugim mężczyzną zabarykadowali się w mieszkaniu, w którym w tym samym czasie przebywał także babcia jednego z nich - przekazał portalowi tvnwarszawa.pl młodszy aspirant Jakub Gontarek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Na szczęście w wyniku negocjacji starsza kobieta została wypuszczona z mieszkania. Ostatecznie nie doznała żadnych obrażeń i po zakończeniu działań funkcjonariuszy mogła wrócić do swojego miejsca zamieszkania. - Po otwarciu drzwi lokalu, dwaj mężczyźni pochodzenia polskiego w wieku 30 lat, zostali zatrzymani. Jeden z nich został przewieziony na obserwację psychiatryczną do szpitala, a drugiego zatrzymali policjanci w związku z zarzutami dotyczącymi artykułu 224a Kodeksu karnego, czyli o wywołaniu fałszywego alarmu - dodał policjant.


