Nieznany sprawca zniszczył mural Kory na Nowym Świecie. Rozmawialiśmy z jej mężem. "Przykro mi"
Zobacz w naszej galerii, jak teraz wygląda podobizna gwiazdy "Maanamu".
Mural Kory, który otaczają gałęzie drzewa na tyłach kamienic przy ul. Nowy Świat 18/20 w Warszawie został niedawno zniszczony. Na twarzy legendy Maanamu pojawił się czarny bohomaz, o czym nasz reporter przekonał się w poniedziałek 23 marca na własne oczy. Przypomnijmy, że dzieło, które wykonał Bruno Althamer, zostało odsłonięte w 2019 r. Wszystko to w ramach akcji "Kobiety na mury" organizowanej przez magazyn "Wysokie Obcasy".
Poprosiliśmy w tej sprawie o komentarz męża piosenkarki - Kamila Sipowicza. - Nic o tym nie wiedziałem. Przykro mi bardzo z tego powodu. Blisko tego muralu jest bardzo wiele lokali czynnych do późnych godzin nocnych... Ludzie tam przychodzą też załatwiać obok muralu swoje potrzeby fizjologiczne i pijani mogą coś bazgrać. Nie podejrzewam, by to było intencjonalne. Dobrze, że nie całość jest zniszczona. Odezwę się w sprawie renowacji do miasta. Dobrze by to było szybko naprawić, bo jednak wiele osób odwiedza ten mural i tyle lat przetrwał pięknie bo jest piękny - powiedział dla ewarszawa.pl.


