Ze skweru na Pradze obserwują blok, by znaleźć bogate mieszkania do włamania. Ułatwia im to brak latarni
Według mieszkańców złodzieje włamują się do mieszkań od strony skweru, bo nie na nim oświetlenia i monitoringu.
Blok przy Grodzieńskiej 19 na Pradze-Północ powstał na terenie dawnej fabryki mydła i świec "Adamczewski i S-ka" w 2022 roku. Nieopodal od dwóch lat mieszkańcy mają skwer przy Kosmowskiej. - Nikt się nie spodziewał, że rozwiązanie problemu braku dostępu do zieleni i zaaranżowanie skweru, może wygenerować kolejny problem. Zaczęli przesiadywać tam przestępcy. Obserwują mieszkania i włamują się do nich od strony tego terenu - cytuje radnego Lewicy Mariusza Borowskiego "Gazeta Wyborcza".
Złodzieje siedzą na nim po zmroku i mają wykorzystywać fakt, że na terenie nie ma ani jednej latarni. - Pisaliśmy do radnych i do miasta z prośbą o pomoc już rok temu. Wiem, że takie sprawy trwają, ale tu przecież chodzi o bezpieczeństwo. Włamania to jedno, ale tam po prostu jest niebezpiecznie. Libacje są nawet w dzień, strach pomyśleć, co się tam dzieje po zmroku. Lokatorzy boją się tam chodzić - mówi Anna Janus - administratorka bloku przy Grodzieńskiej.
Ostatnio na spotkaniu dotyczącym bezpieczeństwa na Pradze-Północ ten problem poruszył jeden z mieszkańców. - W naszym bloku regularnie dochodzi do włamań do mieszkań, a szczególnie narażone są te, które znajdują się od strony niedawno zrewitalizowanego skweru przy ulicy Ireny Kosmowskiej. Wszyscy głosowaliśmy na ten skwer w budżecie obywatelskim, bo chcieliśmy mieć zielono, ale od czasu jego otwarcia żyjemy w strachu - powiedział.


