Policja wkroczyła do szpitala przy Madalińskiego po śmierci ciężarnej w wyniku błędu. Dziennikarze mówią o mataczeniach
Wraca temat ciężarnej, której pod koniec grudnia w warszawskim szpitalu Świętej Rodziny, w czasie prostego zabiegu ginekologicznego zamiast tlenu podawano podtlenek azotu. Kobieta zmarła, a więcej o tym pisaliśmy TU. Teraz dziennikarze "Superwizjera" podają, że od rana trwa tam policyjne przeszukanie.
- Prokurator nakazał zabezpieczenie nie tylko dokumentacji medycznej w szpitalu przy Madalińskiego, ale także technicznej, związanej z remontem tzw. kolumn anestezjologicznych. Przeszukania dokonano także, co również wiemy nieoficjalnie, w siedzibie firmy ze Zgierza, która była wykonawcą remontu kolumn w szpitalu - czytamy na tvn24.pl.
- Muszę bardzo mocno zaznaczyć, że mimo deklarowanej chęci współpracy ze strony szpitala, spotkaliśmy się z utrudnianiem tego postępowania - oświadczył z kolei prokurator Piotr Antoni Skiba. Według doniesień dziennikarzy w szpitalu mogło dochodzić do ukrywania dowodów, mogących świadczyć o nieodpowiednim zachowaniu lekarzy, zajmujących się ciężarną oraz próby mataczenia i zmieniania zeznań, co też potwierdza prokurator. - Gdyby nie postawa referenta sprawy, mogłoby dojść do utraty istotnych dowodów - podkreśla.


