Na Placu Szembeka zginął 6-latek. Teraz będzie tam fotoradar
19 stycznia br. na Placu Szembeka w Warszawie doszło do kolizji zakończonej śmiercią dziecka. Zderzyły się tam dwie osobówki. Jedna wjechała w ludzi na pasach. - Toyota jechała ulicą Grochowską, Ford ulicą Zamieniecką, skręcał w lewo i wymusił pierwszeństwo. W efekcie Toyota dachowała i wbiła się na przejście dla pieszych, na których była kobieta z dzieckiem - mówił wówczas dyżurujący policjant - mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji
Dziecko zmarło na skutek rozległych obrażeń. Przed śmiercią było długo reanimowane. Kierowcy usłyszeli zarzuty - spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Kobieta przyznała się do winy, mężczyzna nie. W przyszłym tygodniu na skrzyżowaniu ul. Grochowskiej i Zamienieckiej, czyli w miejscu wypadku stanie fotoradar. Na konferencji Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdeklarował, że urządzenie będzie zamontowane już w przyszły wtorek. Te same informacje potwierdza rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.
- Fotoradar zostanie w tym miejscu zamontowany w ciągu najbliższych dni - w przyszłym tygodniu. Będziemy starali się, by stanął tam we wtorek - dodał rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, Jakub Dybalski.


