Nie żyje Łukasz Litewka, został potrącony, jadąc na rowerze. Poseł był znany z zaangażowania na rzecz zwierząt
Smutne wieści o śmierci jednego z najbardziej zaangażowanych posłów dotarły w czwartek późnym popołudniem.
Poseł zginął w wypadku, do którego doszło w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka został potrącony, jadąc rowerem.
Portal Onet ustalił nieoficjalnie, że kierowca osobowego mitsubishi zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu i uderzył w rowerzystę - ze wstępnych ustaleń wynika, że 60-latek prawdopodobnie jechał zbyt szybko i stracił panowanie nad autem. Wcześniej pojawiły się także doniesienia, że mógł zasłabnąć za kierownicą - podaje Onet.pl.
- Trudno uwierzyć w tę tragiczną wiadomość. Nie żyje Łukasz Litewka, poseł, a wcześniej samorządowiec i działacz społeczny. Imponował ogromnym zaangażowaniem, szczególnie na rzecz potrzebujących zwierząt. Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich - napisał Rafał Trzaskowski w mediach społecznościowych.
Łukasz Litewka miał 36 lat, niemal codziennie z zaangażowaniem poruszał w mediach społecznościowych istotne problemy społeczne, jak i dotyczące zwierząt. Jeszcze w czwartek opublikował post dotyczący znęcania się nastolatków nad psem - Dwóch 15-latków i 18-letnia dziewczyna nagrało film (swoimi telefonami) jak znęcają się nad bezbronnym chłopcem i tworzą internetowy materiał, który dosłownie odziera go z godności. 12 kwietnia, opuszczony budynek niezamieszkałej posesji. Lincz na młodym człowieku, który przypomina egzekucję. Jest kopany, opluwany, oprawcy (jego rówieśnicy) gaszą na nim papierosy, wciskają mu trawę do przełyku. Wszystko nagrywa telefon, a poniżana ofiara ma świadomość, że zaraz zobaczy to szeroka publiczność. Agresorzy zostają ujęci, pełnoletniej dziewczynie grozi 5 lat więzienia, ale to nie jest tutaj istotne, to jest dramat. Dramat dzisiejszej młodzieży, dramat braku wychowania i chorych pomysłów, by zyskać sławę - brzmiał ostatni post Łukasza Litewki w mediach społecznościowych, opublikowany dosłownie 5 godzin temu.


