Kierowca autobusu zdradza, jak uratował życie pasażerce. "Liczył się czas"
W autobusie linii 517 w Warszawie rozegrała się dramatyczna sytuacja. Podczas kursu 18-letnia pasażerka nagle straciła przytomność i wymagała natychmiastowej pomocy. Kierowca pojazdu zareagował błyskawicznie - bez wahania przystąpił do udzielania pierwszej pomocy.
Został zaalarmowany przez pasażerów, że dzieje się coś niepokojącego. Natychmiast zatrzymał autobus na poboczu, wybiegł z kabiny i razem z innymi osobami rozpoczął akcję ratunkową. Kierowca oraz świadkowie zdarzenia byli instruowani przez operatora numeru alarmowego 112, który na bieżąco podpowiadał, jak prawidłowo prowadzić resuscytację. - Liczył się czas i życie tej młodej osoby. Robiliśmy wszystko, co potrafiliśmy, co mogliśmy - wyznaje kierowca autobusu w rozmowie z TVP3 Warszawa.
Mimo swojego zachowania Andrzej Hofman nie uważa się za bohatera. Podkreśla, że po prostu zachował się jak człowiek, który widzi drugiego człowieka w potrzebie.


