Ogień buchnął mu w twarz podczas rodzinnego grilla. 7-latek z poważnymi poparzeniami
Dziecko zabrał śmigłowiec LPR.
Na jednej z posesji w gminie Szydłowo (woj. mazowieckie) 2 maja ciężko poparzony został 7-letni chłopiec. Policja poinformowała o tym dopiero dwa dni później. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, doszło do tego, gdy ojciec chłopca podczas rodzinnej majówki rozpalał grilla, używając płynnej podpałki. - W pewnym momencie dolał ją na rozgrzany brykiet, co doprowadziło do gwałtownego zapłonu i wybuchu - zdradziła asp.szt. Anna Pawłowska z policji w Mławie.
A że w pobliżu stał 7-letni syn mężczyzny, płomienie go dosięgły. Ma poważne poparzenia szyi i twarzy. Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Olsztynie. - Chłopczyk doznał ogromnego cierpienia i bólu. Czeka go długie leczenie. To zdarzenie to także ogromna trauma dla całej rodziny - dodała policjantka.


