Martwy nastolatek na torach w Warszawie. Nie miał obrażeń, że potrącił go pociąg
Dodano 3 godziny temu
Zagadkową śmierć chłopaka wyjaśniają teraz śledczy.
Na torach kolejowych pomiędzy stacjami PKP Ursus i PKP Ursus Niedźwiadek w Warszawie leżał 3 maja nieprzytomny 16-latek. Według relacji funkcjonariuszy, nie miał obrażeń świadczących o potrąceniu przez pociąg czy upadku. - 16-latek został odnaleziony przez przypadkowego przechodnia, który był ratownikiem medycznym. Podjął on od razu próbę ratowania życia chłopaka - poinformowała w rozmowie z TVN Warszawa asp. Małgorzata Gębczyńska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.
Pomimo reanimacji 16-latek zmarł. Udział osób trzecich został wstępnie wykluczony. Przyczynę śmierci chłopaka wyjaśni sekcja zwłok. W ramach śledztwa został zabezpieczony monitoring, poza tym planowane są także przesłuchania świadków.


