Zamiast taniej stołówki na UW, premium food hall. "Kompromitacja władz uczelni"
Na terenie Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego przy ulicy Dobrej, w miejscu dawnego bistra Rewers, miała powstać stołówka prowadzona przez uczelnię. Tak się nie stało. W ramach przetargu uczelnia wydzierżawiła przestrzeń na jadłodajnię prywatnemu podmiotowi. Tuż przed majówką oficjalnie otwarto BUWBAR Street Food & Event Hall.
Początkowo w nazwie lokalu na profilu na Instagramie widniał dopisek "premium". Zniknął jednak po fali krytyki ze strony studentów i studentek zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Inicjatywa Pracownicza, którzy od lat zabiegali o uruchomienie publicznej stołówki dla społeczności akademickiej UW. Stołówkę poprowadzi spółka Victoria SPV2. - Umowę podpisaliśmy na 15 lat, co daje stabilność i przewidywalność. Ceny maksymalne dla studentów zostały zapisane w kontrakcie. To było dla nas kluczowe w negocjacjach - mówił na początku roku akademickiego Robert Grey, kanclerz Uniwersytetu Warszawskiego.
Studenci nie cieszą się z tego rozwiązania. - BUWBAR jest w naszym odczuciu kompromitacją władz uczelni. Trudno jest znaleźć osobę, która o nowej restauracji wypowie się pozytywnie. Zarówno studenci, i pracownicy czują się, jakby rektor i kanclerz śmiali się im w twarz. Nie imponuje nam premium knajpa czy mówienie o tym, że "na Oksfordzie tak mają". Imponowałby nam uniwersytet, który rozwija własne zaplecze socjalne i nie zatrudnia na śmieciówkach. Taka polityka UW przyczynia się do ograniczania dostępu do nauki, elitaryzuje ją. Mniej stołówek oznacza mniej szans dla studentów ze zwykłych pracujących rodzin spoza Warszawy - stwierdziła w rozmowie z TVP Warszawa Gabriela Wilczyńska z OZZ Inicjatywa Pracownicza.


