Na UW uczcili pamięć zamordowanej rok temu pracownicy. "Brakuje słów"
W czwartek, 7 maja, o godzinie 12 na skwerze pomiędzy Budynkiem Chopinowskim a Wydziałem Archeologii posadzono miłorząb. To drzewo symbolizujące pamięć, nadzieję, miłość i trwałość - znalazło się na cześć zamordowanej rok temu pracownicy uczelni - Małgorzaty Dymek.
- W takich okazjach brakuje słów. Nie ma takiego języka, którym dałoby się stosownie opisać ból oraz poczucie niesprawiedliwości związane z tą tragedią, która miała miejsce na naszym uniwersytecie rok temu. To było wydarzenie wstrząsające. Wydarzenie tym bardziej tragiczne i tym straszniejsze, że miało miejsce tu: w miejscu pracy i nauki, na uczelni akademickiej, która jest siedzibą wolności badań i wolności osobistej - wielkich wartości, przy których wszyscy trwamy i do których jesteśmy niezwykle przywiązani - powiedział podczas uroczystości prof. Zygmunt Lalak, prorektor UW ds. badań, w imieniu rektora UW prof. Alojzego Z. Nowaka przebywającego na zagranicznym wyjeździe służbowym.
- Uniwersytet Warszawski jest jednym organizmem, który się odtwarza i trwa. Dziś do tej trwałości dodajemy nowy symbol - miłorząb. Patrząc na to drzewo, myślimy o Pani Małgosi - o wspaniałej koleżance, dobrej pracownicy i ważnej członkini społeczności Uniwersytetu Warszawskiego - dodała prof. Julia Kubisa, dziekana Wydziału Socjologii UW.


