Uratowała jeża, który wpadł przez okno do jednej z opuszczonych warszawskich kamienic
Gdyby nie mieszkanka warszawskiej Pragi, jeż mógłby nie przeżyć.
Kobieta nie przeszła obojętnie obok ssaka, który wpadł w tarapaty.
- Dziś taką sierotę uratowałam. Wpadł w głębokie okno piwniczne starej, niezamieszkałej kamienicy na Grochowie. Wyglądał jak nieżywy. Wyciągnęłam go. Zaniosłam w pobliże zarośli i dałam wody. Zaczął łapczywie pić. Słyszałam, jak mlaska. Po paru minutach podreptał w zarośla. Apel! Wystawiajcie, gdzie możecie, w bardzo płaskich naczyniach wodę w ogródkach, na osiedlach, skwerach, parkach. Przy obecnej suszy te pożyteczne jeże giną z ogromnego odwodnienia organizmu! - apeluje mieszkanka Pragi.
Warto pamiętać, że jeż nie powinien dostawać mleka. Woda jest dla niego najlepszym źródłem nawodnienia. Jeż lubi zagrzebywać się w kupce liści, dlatego warto zostawić im w ogrodzie lub na trawniku małą stertę, by mógł tam odpocząć w cieniu. Okazuje się, że jeże mogą również jeść suchą karmę dla kotów lub psów. Jeże są bardzo pożyteczne, ponieważ żywią się szkodnikami, takimi jak ślimaki czy gąsienice.


