Wykończone psy w centrum Warszawy wykorzystane do żebractwa. Najpierw nie chciano ich zabrać
Profil Animal Support na Instagramie poinformował o strasznym losie psów z Warszawy, które były wykorzystane do żebrania. "To miał być zwykły powrót z pracy. Nasz inspektor natknął się jednak na widok, obok którego nie mógł przejść obojętnie. Przystanek tramwajowy Dworzec Centralny w Warszawie. Trzy psy w typie bernardyna - dwa dorosłe i szczeniak - leżały bezwładnie na chodniku. Wokół tłum ludzi, hałas, pojazdy. Zwierzęta apatyczne, zdezorientowane, praktycznie nie reagowały na bodźce. Szczeniak momentami wyglądał na nieprzytomnego" - czytamy.
Ponoć zwierzęta spędziły tam wiele godzin. Na miejscu po wezwaniu świadków, przyszła policja i straż miejska. Wszystko było bardzo emocjonalne i działo się jak w kalejdoskopie. "Mimo alarmującego stanu psów funkcjonariusze nie podjęli interwencji, twierdząc, że nie mają podstaw do działania. Dopiero po przyjeździe drugiego patrolu i lekarki weterynarii sytuacja się zmieniła. Weterynarz stwierdziła, że psy: nie reagują prawidłowo na otoczenie, mają zaburzenia koordynacji, są zaniedbane i wymagają pilnej diagnostyki, w tym badań toksykologicznych Animal Support zadecydowaliśmy o tymczasowym odbiorze zwierząt na podstawie art. 7 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt. Po wielogodzinnej interwencji funkcjonariusze (którzy tym razem wykazali się dużym zaangażowaniem i profesjonalizmem) przewieźli psy do Schroniska na Paluchu, gdzie zwierzęta zostały zabezpieczone" - dodano.
Przy okazji pojawiła się ważna informacja. "Przypominamy wszystkim: wykorzystywanie zwierząt do żebractwa w Polsce jest nielegalne. Niestety, szczególnie latem ten proceder jest nagminny w Warszawie i innych miastach, a reakcje służb wciąż bywają niewystarczające.
Jeśli widzisz sytuację podobną do opisanej wyżej:
dzwoń na 986 lub 112,
dokumentuj sytuację,
zapisuj lokalizację,
zgłaszaj sprawę organizacjom prozwierzęcym. Nie przechodź obojętnie. Twoja reakcja może ocalić przed cierpieniem, a nawet uratować zdrowia i życia zwierzęcia" - czytamy.


