Kilka dni po imprezie techno, dyrektor Pałacu w Wilanowie zdymisjonowany
To była decyzja ministry kultury i dziedzictwa narodowego.
14 maja kilka minut po godzinie 16, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie poinformowało, że Paweł Jaskanis przestaje być ich dyrektorem. Oświadczenie, które zamieszczono na Facebooku, wklejamy poniżej w całości.
"Szanowni Państwo,
dziś zakończyła się wieloletnia misja Pawła Jaskanisa na stanowisku Dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.
Przez ponad dwie dekady Paweł Jaskanis kierował instytucją kultury, która stała się jednym z najważniejszych muzeów w Polsce i rozpoznawalnym miejscem dialogu w obszarze historii, sztuki, przyrody oraz współczesnej refleksji nad dziedzictwem. Dzięki jego wizji, determinacji oraz motywacji, jaką dawał całemu zespołowi specjalistów, możliwe było przeprowadzenie szeroko zakrojonych działań konserwatorskich, badawczych, edukacyjnych i inwestycyjnych, które pozwoliły utrzymać status wyjątkowej historycznej rezydencji królewskiej.
Minione lata były czasem intensywnych przemian - od rewitalizacji pałacu i ogrodów, przez rozwój kolekcji i programów naukowych, po otwarcie Muzeum na nowych odbiorców i stworzenie przestrzeni żywego uczestnictwa w kulturze.
Dziękujemy Pawłowi Jaskanisowi za lata służby na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego, za konsekwencję w realizacji ambitnych celów oraz za wspólnotę pracy budowaną z wieloma pokoleniami pracowników, współpracowników, partnerów i przyjaciół Muzeum.
Dorobek tych lat pozostanie ważną częścią historii Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie".
- Z upoważnienia ministry kultury wręczyłem Pawłowi Jaskinisowi odwołanie z funkcji dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Powodem odwołania było złamanie przez dyrektora umowy w sprawie warunków organizacyjno-finansowych Muzeum oraz programu jego działania i naruszenie dobrego imienia instytucji. Pełniącym obowiązki dyrektora został Piotr Górajec, dotychczasowy zastępca dyrektora - powiedział Maciej Wróbel, wiceminister kultury, "Gazecie Wyborczej".
Przypomnijmy, że dzień wcześniej dyrektor odgrażał się, że nie poda się do dymisji.


