Koziołek spacerował po Muranowie. Wiemy, jakie będą jego dalsze losy
Coraz więcej zwierząt wychodzi z lasów do miasta.
14 maja (czwartek) w godzinach porannych, na jednej z grup sąsiedzkich pojawiła się informacja o koziołku, który zawędrował na ul. Miłą na warszawskim Muranowie. Osoba, która o tym poinformowała i pokazała jego zdjęcia, dodała wiadomość, że sprawa została zgłoszona na Eko Patrol.
Internauci od razu zaczęli przejmować się losem zwierzęcia. "Żeby jej jakieś miejskie lasu albo straż miejska nie uśmierciły, jak to robią barbarzyńcy z dzikami", "Aż strach zgłaszać takie sytuacje", "Biedny koziołek. Jaki musi być zestresowany", "Oby go nie zamordowali", "Jeśli ktoś jest na miejscu i ma możliwość,proszę dopilnować,żeby nie doszło do odstrzału!" - czytamy.
Jeden z mieszkańców czekał na miejscu na przyjazd Eko Patrolu i poinformował o dalszych losach zwierzęcia. "Pomogłem Panom z Lasów Miejskich namierzyć kozła i złapany. Już pojechał brykać poza Muranowem" - napisał i dodał, że zostanie wywieziony do lasu lub na łąki.


