Pościg za złodziejem paliwa przypominał sceny z filmu akcji. 29-latek jechał pod prąd i po chodniku
Mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu.
Policjanci z Garwolina (woj. mazowieckie) informują o pościgu za mężczyzną podejrzewanym o kradzieże paliwa na stacjach benzynowych w powiecie. Gdy wpadli na jego samochód we wtorek - 12 maja - od razu zaczęli za nim jechać. - Kierowca zignorował polecenia do zatrzymania i rozpoczął desperacką ucieczkę - poinformowała podkomisarz Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Pędząc kolejnymi ulicami, 29-latek łamał co rusz kolejne przepisy ruchu drogowego: wyprzedzał na skrzyżowaniu, jechał pod prąd i po chodniku, przejeżdżał przez przejście dla pieszych, wymuszał pierwszeństwo przejazdu i całkowicie ignorował sygnalizację świetlną. W końcu działania funkcjonariuszy przyniosły pozytywny skutek i mężczyznę udało się zatrzymać. Wiadomo, że od pierwszych chwil był agresywny i znieważył interweniujących policjantów. Trzeba było go obezwładnić.
Usłyszał zarzuty dotyczące kilkukrotnych kradzieży paliwa na różnych stacjach benzynowych, ale nie tylko. Wyszło na jaw, że prowadził samochód mimo orzeczonego przez sąd w Otwocku zakazu. Poza tym usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej i znieważenia funkcjonariuszy. Grozi mu nawet pięć lat więzienia.
