Nowoczesny park kieszonkowy z zardzewiałą kulą w centrum Warszawy. Skuli beton, żeby położyć płytę betonową?
Park znajduje się tuż za blokiem przy ul. Grzybowskiej 30 w Warszawie (między ul. Grzybowską a Twardą).
To mały, kieszonkowy park, który pierwotnie miał być oazą spokoju i zieleni dla mieszkańców ścisłego centrum. Ogrodzony kwadrat jest schowany tuż za hałaśliwym centrum, dzięki czemu można znaleźć w nim odrobinę wytchnienia od wielkomiejskiego szumu.
Jednak jak się okazuje, nie spełnił do końca oczekiwań mieszkańców. Miał być oazą zieleni z mnóstwem kwiatów, krzewów, bylin, a stał się... "betonową oazą spokoju". Jak informował portal smwzb.pl, mieszkańcy zamiast zieleni dostali beton. Asfalt został skrupulatnie skuty, żeby w jego miejsce położyć betonowe płyty.
Przechodząc tamtędy, naszą uwagę przykuła metalowa kula, a w zasadzie fakt, że zaczęła rdzewieć i zostawiać na betonie rudą poświatę. Zapytaliśmy przechodniów, czy wiedzą, po co w zasadzie ta kula została umieszczona w tak małym parku kieszonkowym. Prawie nikt z pytanych nie potrafił odpowiedzieć, jaką funkcję ma pełnić zardzewiała kula - Nie wiem, chyba chodziło o to, żeby było bardziej nowocześnie - odpowiedział jeden z mieszkańców Warszawy.
- Monumentalna, majestatyczna, absolutnie niepraktyczna. Ale za to jaka artystyczna! Idealna do kontemplacji nad sensem życia i budżetem spółdzielni - skwitował ironicznie portal smwzb.pl


