Ktoś rozrzucił na warszawskim skwerze pokrojoną kiełbaskę. Właścicielka psa zaapelowała. Jej pupil zatruł się
Na Saskiej Kępie, na trawnikach, pojawiła się pokrojona w kostkę kiełbasa.
Mieszkanka zaapelowała za pośrednictwem mediów społecznościowych do właścicieli psów, aby uważali na kiełbasę leżącą na trawniku. Jak się okazało, jej pies po spożyciu kiełbasy przeszedł zatrucie pokarmowe.
- Bardzo proszę o niewyrzucanie jedzenia na trawniki. Mój pies ma obecnie silne zatrucie pokarmowe, a nawet gdyby był zdrowy, to nie życzę sobie, żeby ktoś go dokarmiał, i nie rozumiem, jaki jest cel takiego działania. Psy mogą jeść tylko dedykowaną karmę, więc wyrzucanie pokrojonej "kiełbaski" jest bardzo szkodliwe i zwyczajnie bezmyślne. Nawet będąc bardzo uważnym, można nie zauważyć lub nie zdążyć odciągnąć psa. To akurat było przy ul. Walecznych - napisała na grupie społecznościowej kobieta.
Mieszkańcy dodatkowo zwrócili uwagę na fakt, że zostawianie jedzenia w miejscach publicznych zwabia dziki i szczury - A potem ludzie są zdziwieni, że tyle szczurów jest pod blokiem - napisała jedna z mieszkanek.
Miasto Stołeczne Warszawa wielokrotnie apelowało o niewyrzucanie jedzenia w miejscach publicznych, ponieważ takie zachowanie potęguje pojawianie się dzików w mieście, z którymi obecnie miasto walczy.
