Zakończenie ekstraklasy przy Łazienkowskiej. "Nie było takiego nieudacznika jak ty"
Przed sobotnim meczem PKO Ekstraklasy z Motorem Lublin na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej na trybunach pojawił się spory transparent z dosadnym hasłem: "MIODUSKI, W 110-LETNIEJ HISTORII LEGII NIE BYŁO TAKIEGO NIEUDACZNIKA, JAK TY". Słychać było także wulgarne okrzyki kibiców, którzy domagali się, aby Dariusz Mioduski sprzedał klub i odszedł z Legii.
Uderzenie w zarząd kontrastowało z niezłą formą sportową Legii na koniec sezonu ekstraklasy. Legia Warszawa złapała wiatr w żagle i wygrała trzy ostatnie spotkania z rzędu. Choć sobotnie starcie z Motorem Lublin zakończyło się dla gospodarzy wysokim zwycięstwem 4:0, to dla fanów "Wojskowych" mijający sezon i tak pozostał pasmem porażek, za które pełną odpowiedzialność przypisują właścicielowi.
Mimo wysokiej wygranej w ostatnim meczu i awansu na 7. pozycję w ligowej tabeli, Legii nie udało się zrealizować kluczowego celu sportowego. Stawka spotkania była ogromna, ponieważ warszawski klub zachowywał jeszcze matematyczne szanse na zajęcie 5. miejsca, które gwarantowało udział w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Ostatecznie przepustkę do gry w Europie wywalczył jednak GKS Katowice.
