Chaos ze sprzedażą biletów w Operze Narodowej. Szczegóły
Miłośnicy opery czują ogromne rozczarowanie i frustrację. Od kilku dni bez powodzenia próbują uzyskać informacje od instytucji - zarówno telefonicznie, jak i mailowo - jednak nie otrzymują żadnej odpowiedzi. Największe obawy budzi brak jasnych komunikatów: osoby kupujące bilety nie wiedzą, czy ich płatności zostały poprawnie zrealizowane ani czy w przypadku nieudanej transakcji odzyskają pieniądze. Problem dotyczy sprzedaży wejściówek na sezon 2026/27, rozpoczętej 21 maja o godz. 11. Tak jak w poprzednich latach Opera Narodowa w Warszawie udostępniła jednocześnie bilety na wszystkie spektakle.
Ogromne zainteresowanie przeciążyło system sprzedaży. Wielu klientów zapłaciło za bilety, ale do dziś nie ma pewności, czy zakup został skutecznie zakończony. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy osób, które nie dostały żadnego potwierdzenia transakcji.
- Minęły już cztery dni i nadal nie wiem, czy mam bilety. Próby kontaktu z operą kończą się niepowodzeniem - powiedziała pani Katarzyna w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Podobnych relacji jest znacznie więcej, co widać również w mediach społecznościowych. Pod oficjalnym wpisem Opery Narodowej pojawiło się mnóstwo komentarzy pełnych niezadowolenia i krytyki.
Przedstawiciele Opery Narodowej twierdzą jednak, że skala problemu jest niewielka. Jak ustalił "Fakt", anulowane transakcje stanowią około 0,86 proc. wszystkich zakupów. Instytucja potwierdziła wystąpienie problemów technicznych, które dotyczyły dwóch sytuacji: część klientów opłaciła zamówienia, lecz nie otrzymała jeszcze biletów, a inne transakcje zostały anulowane mimo pobrania pieniędzy. Opera zapewnia, że każdy przypadek jest analizowany indywidualnie i że żadna osoba nie straci środków.
Adam Kozal z działu literackiego i marketingu Opery Narodowej poinformował w rozmowie z "Faktem", że zwroty pieniędzy zostały wykonane 22 maja 2026 roku. W przypadku płatności BLIK środki miały wracać niemal natychmiast, natomiast przy płatnościach kartą lub przelewem czas oczekiwania może wynosić do trzech dni roboczych - w zależności od banku.
