Dwulatek uciekł ze żłobka. Placówka chciała zatuszować sprawę
Dwuletni maluch samodzielnie wyszedł ze żłobka w Piastowie i dotarł na znajdujące się w pobliżu targowisko. Personel placówki nie zorientował się, że dziecka nie ma pod opieką, a rodzice zostali poinformowani o całym zajściu dopiero po upływie tygodnia.
Podczas powrotu dzieci z placu zabaw do sali w żłobku doszło do niepokojącego zdarzenia. Jeden z podopiecznych, dwuletni chłopiec, oddalił się od grupy, a personel placówki nie zauważył jego zniknięcia. Dziecko zostało odnalezione na pobliskim targowisku przez przypadkową kobietę, która zauważyła jego zdenerwowanie i odprowadziła je z powrotem do żłobka.
Mimo że tego samego dnia chłopca odebrała ze żłobka babcia, nie przekazano jej informacji o wcześniejszym incydencie. Przez kolejne kilka dni pracownicy placówki również nie skontaktowali się z rodzicami dziecka. W związku z zaistniałą sytuacją matka chłopca zdecydowała się zgłosić sprawę na policję.
Policja poinformowała, że prowadzi dochodzenie mające na celu ustalenie przebiegu i okoliczności zdarzenia.
Z kolei Urząd Miejski w Piastowie poinformował 10 czerwca za pośrednictwem mediów społecznościowych o rozpoczęciu kontroli w żłobku.
