Wola. Koń ściśnięty w bagażniku małego auta. W środku były też gołębie

koń w samochodzie na Woli | fot. TARA - Schronisko dla Koni/facebook
koń w samochodzie na Woli | fot. TARA - Schronisko dla Koni/facebook

W piątkowe popołudnie 12 czerwca w aucie zaparkowanym przy ulicy Kolejowej w Warszawie, przechodnie zauważyli konia oraz dwa gołębie. Ponoć jego właściciela nie było w pobliżu przez ponad godzinę. - Osoby, które się do mnie zgłosiły relacjonowały, że koń był ściśnięty pasami w bagażniku małego auta - poinformowała w rozmowie z TVP3 Warszawa Scarlett Szyłogalis, założycielka Schroniska dla koni "Tara".

Gdy kierowca pojawił się na miejscu, zrobiło się nerwowo. - Kiedy wrócił po dwóch godzinach, był agresywny wobec przechodniów, którzy zauważyli proceder - dodała. Na miejscu pojawiła się policja, straż miejska, oraz przedstawiciele OTOZ. Zwierzęta zostały zabezpieczone.

Głos w sprawie zabrała też czytelniczka Kontakt24. - To najprawdopodobniej kucyk albo młody koń. Ma w środku siano. Samochód wygląda, jakby rozbił się na słupie. W środku jest pełno rzeczy. Musieliśmy się włamać do tego auta, żeby zwierzę przeżyło. Przynieśliśmy mu wodę. Znaleźliśmy tam także dwa gołębie - mówiła pani Julia chwilę przed przyjazdem policji.

Jak tłumaczył się właściciel samochodu? - Mężczyzna powiedział, że jest właścicielem tych zwierząt i wraca z Krynicy Morskiej, gdzie kucyk przewoził dzieci jako atrakcja turystyczna. Auto mu się zepsuło i zaczął dzwonić, szukając w okolicy pomocy. W jego argumentacji - nie miał innego wyjścia, jak zostawić zwierzę i szukać mechanika. Twierdzi że nie było go maksymalnie półtorej godziny, ale zostawił kucykowi w aucie siano - relacjonował reporter TVN24.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie

20℃
11℃
Poziom opadów:
6.7 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
10.20 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro