Po śmierci sześciolatka na niebezpiecznym skrzyżowaniu postawili fotoradar. Już nie działa
Urządzenie trafiło na Pragę-Południe z Mostu Poniatowskiego. Wiadomo, ile zarejestrowało wykroczeń.
Na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie pod koniec kwietnia ustawiono fotoradar. Było to pokłosie tragicznego wypadku ze stycznia, w którym w tamtym miejscu zginął sześcioletni chłopiec. Portal tvnwarszawa.pl donosi, że urządzenie już nie działa.
"Uszkodzeniu uległ generator błysku urządzenia. Dokładny termin naprawy fotoradaru nie jest jeszcze znany" - poinformował Główny Inspektorat Transportu Drogowego, w którego gestii pozostaje urządzenie.
Przy okazji wspomniany portal wyciągnął statystyki z tego fotoradaru. "Od 30 kwietnia do 19 maja fotoradar zarejestrował 550 naruszeń. Najwyższe przekroczenie prędkości zostało zarejestrowane 18 maja. Kierujący pojazdem marki BMW poruszał się z prędkością 142 km/h, przekraczając dopuszczalną prędkość o 92 km/h. W sprawie trwają czynności wyjaśniające" - zdradził GITD.
Przeczytaj też: Będą nowe fotoradary w Warszawie. Wiemy, gdzie się pojawią
