Zatrzymała się na S8 na pasie awaryjnym, potrącił ją bus. Na miejscu śmigłowiec LPR
Do dramatycznego wypadku doszło na Trasie Salomea-Wolica w miejscowości Opacz-Kolonia pod Warszawą.
19 czerwca na trasie S8 doszło do groźnego potrącenia. W 72-letnią kobietę, która stanęła na pasie awaryjnym i wysiadła z auta, uderzył samochód dostawczy. - Zgłoszenie wpłynęło do nas o godzinie 15.50. Dotyczyło potrącenia na trasie S8, w rejonie węzła Opacz-Kolonia. To przy ulicy Nowej, kilkaset metrów za węzłem, w kierunku Warszawy. Kobieta jadąca samochodem zatrzymała się na pasie awaryjnym, po czym wyszła z tego pojazdu i została potrącona przez busa - poinformował portal TVN Warszawa rzecznik pruszkowskiej straży pożarnej aspirant Michał Składanowski.
Sytuacja była bardzo poważna - kobieta wymagała reanimacji. Przed przybyciem służb, pomogli jej żołnierze Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej i ratowniczka Pokojowego Patrolu. Na szczęści poszkodowanej udało się przywrócić funkcje życiowe. Do szpitala zabrał ją śmigłowiec LPR.
Wiadomo, że kierowca Iveco, 23-latek, był trzeźwy. - Policja prowadzi intensywne czynności wyjaśniające okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Na razie nie wiadomo, dlaczego kobieta zatrzymała się na pasie awaryjnym i wysiadła z pojazdu. Na tę chwilę jest stanowczo za wcześnie, by wskazać, kto zawinił. Musimy wykonać szereg czynności, żeby dokładnie ustalić przebieg zdarzenia - dodał w "Fakcie" komisarz Rafał Markiewicz ze stołecznej policji.
W wyniku wypadku ruch w kierunku Warszawy był przez kilka godzin całkowicie zablokowany. Utrudnienia pojawiły się także na jezdni w stronę Nadarzyna,, gdzie przez długi czas przejezdne były tylko dwa pasy.
