Dyrektorka Muzeum Literatury zrezygnowała ze stanowiska. "Stałam się celem bezwzględnej nagonki"
Beata Michalec, dyrektorka Muzeum Literatury w Warszawie, poinformowała o rezygnacji z zajmowanego stanowiska po sześciu miesiącach pełnienia funkcji. Radna Koalicji Obywatelskiej została powołana na to stanowisko przez Zarząd Województwa Mazowieckiego, mimo zastrzeżeń zgłaszanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że stała się obiektem nieustannej krytyki i nagonki.
Jej nominacja wbrew wynikom konkursu na to stanowisko wygranego przez Agnieszkę Celedę, wywołała protesty i wzbudzała sporo kontrowersji. Przed objęciem funkcji w Muzeum Literatury Michalec pracowała jako zastępczyni dyrektora Muzeum Niepodległości, instytucji podlegającej samorządowi województwa mazowieckiego kierowanemu przez marszałka Adama Struzika. Wcześniej była związana z sektorem edukacji. Z dostępnych informacji biograficznych wynika, że jej główne zainteresowania naukowe i zawodowe koncentrują się na historii, zwłaszcza dziejach Warszawy, a nie na literaturze.
"Granica między merytoryczną krytyką a psychiczną przemocą została drastycznie przekroczona. Wyczerpały się możliwości obrony w rzeczywistości, w której fakty nie mają znaczenia, a medialny wyrok wydaje się przed wysłuchaniem argumentów. Dlatego podjęłam najtrudniejszą decyzję w moim życiu zawodowym: składam rezygnację z funkcji Dyrektora Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie" - napisała na Facebooku.
"Robię to z jednym, jasnym komunikatem: moja rezygnacja to protest przeciwko niszczeniu ludzi i ich dorobku. Stałam się celem zorganizowanej, bezwzględnej nagonki" - dodała Beata Michalec.
