Rozszczelnił gaz w mieszkaniu i groził wysadzeniem bloku. W budynku było ponad 100 osób

blok w Płocku, w którym mężczyzna groził, że go wysadzi | fot. google stret view
blok w Płocku, w którym mężczyzna groził, że go wysadzi | fot. google stret view

W Płocku (woj. mazowieckie) było o krok od tragedii.

W czwartek - 25 czerwca - płocka straż pożarna otrzymała zgłoszenie dotyczące podejrzenia ulatniania się gazu w jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Dobrzyńskiej. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków, policję, pogotowie ratunkowe, pogotowie gazowe oraz specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego. Mężczyzna, który zadzwonił po pomoc, poinformował dyżurnego, że sam odkręcił zawory gazowe w kuchence i groził wysadzeniem budynku. W tym czasie w bloku przebywało około 110 mieszkańców. Dyżurny zachował spokój i podczas rozmowy przekonywał zgłaszającego, aby zakręcił gaz, otworzył okna i drzwi oraz opuścił mieszkanie.

Jak poinformował młodszy kapitan Wojciech Pietrzak z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, prowadzone negocjacje zakończyły się sukcesem. Mężczyzna otworzył drzwi, dzięki czemu ratownicy mogli bez użycia siły wejść do mieszkania i szybko zabezpieczyć lokal, w którym wyczuwalny był zapach gazu. Jeden ze strażaków uniemożliwił ponowne zamknięcie drzwi, przytrzymując je nogą. Choć mężczyzna nie zachowywał się bardzo agresywnie, próbował wrócić do mieszkania. Strażacy mu to uniemożliwili i finalnie został przewieziony do szpitala.

Wszystkie pomieszczenia zostały dokładnie przewietrzone, a drugi zastęp straży odciął dopływ gazu do budynku przy głównym przyłączu. Po przyjeździe pogotowia gazowego przeprowadzono ponowną kontrolę mieszkania. Zarówno pracownicy gazowni, jak i strażacy potwierdzili, że zagrożenie zostało całkowicie wyeliminowane.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Dziś w Warszawie