Kobieta spuściła ze smyczy agresywnego psa w galerii Młociny i rzuciła w kierunku ochroniarza: "Bierz go"
W czwartek w galerii Młociny doszło do kłótni pomiędzy właścicielką psa rasy agresywnej a ochroną obiektu.
Po tym, jak pies miał ugryźć innego psa, ochrona poprosiła jego właścicielkę o opuszczenie obiektu. Właścicielka psa najpierw wyzywała ochroniarza od 'szmaty', 'zboczeńca' i 'pedała', a w końcu spuściła psa ze smyczy i rzuciła w kierunku ochroniarza 'bierz go'. Pies zaczął skakać na ochroniarza, ale go nie ugryzł. Pies był prawdopodobnie rasy American Pit Bull Terrier.
Zapytaliśmy ochronę obiektu o to zdarzenie. "Nie udzielamy informacji na ten temat" - poinformował nas ochroniarz.
Zapytaliśmy również policję. "W czwartek około 18:30 przyjechaliśmy na interwencję do Galerii Młociny po informacji, że pies atakuje ochroniarza. Wylegitymowaliśmy kobietę z psem, okazało się, że pies nie należy do niej. Kobieta trafiła do szpitala, a pies do swoich właścicieli" - poinformowała redakcję ewarszawa.pl podinspektor Elwira Kozłowska z warszawskiej policji.
Szczucie agresywnym psem może być uznane jako narażenie na utratę ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (Art. 160 KK), grozi za to nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
