Krowa spacerowała samotnie ulicami miasta. "Właściciel nie poczuł się do winy za zaistniałą sytuację"
Sprawa trafi do sądu.
Jakie było zdziwienie mieszkańców Żuromina (woj. mazowieckie), którzy w piątkowy poranek spotkali na swojej drodze samotną krowę. Zwierzę jakby nigdy nic szło ulicą. "Około godziny 6.20 dyżurny żuromińskiej komendy otrzymał nietypowe zgłoszenie o krowie spacerującej beztrosko ulicami Żuromina. Na miejsce natychmiast zostali wysłani dzielnicowi, którzy szybko zlokalizowali uciekinierkę" - mówi młodsza aspirant Monika Ejnik z Komendy Powiatowej Policji w Żurominie.
Zwierzę nie posiadało żadnych cech identyfikacyjnych, czyli tzw. kolczyków. Jednak po krótkim śledztwie udało się ustalić do kogo należy i bezpiecznie je zwrócić. Wtedy policja się zaskoczyła.
"73-letni mieszkaniec Żuromina, właściciel krowy, nie poczuł się do winy za zaistniałą sytuację. W związku z tym policjanci sporządzili wobec niego wniosek o ukaranie do sądu. Zgodnie z kodeksem wykroczeń mężczyzna musi liczyć się z odpowiedzialnością za niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia oraz brak identyfikacji i rejestracji zwierzęcia. Dalsze decyzje w tej sprawie podejmie sąd" - dodała funkcjonariuszka.
