Nie dość, że mają potworne upały w mieszkaniu, to jeszcze Wodociągi Warszawskie zaplanowały przerwę w dostawie wody
Wysokie temperatury wciąż się utrzymują, a mieszkania w blokach są coraz mocniej nagrzane.
Nie pomagają apele kierowane do mieszkańców budynków wielorodzinnych. W wielu blokach w Warszawie na klatkach schodowych można spotkać karteczki z prośbą o zamykanie drzwi i okien w ciągu dnia oraz otwieranie w nocy, gdy powietrze jest bardziej rześkie. Niestety, jak wynika z relacji mieszkańców, większość osób bagatelizuje ten apel i w ciągu dnia otwiera okna na klatce schodowej.
Jedną z głównych metod schłodzenia się w piekielnie nagrzanym mieszkaniu jest szybki, zimny prysznic. Niestety, tego nie mogli doświadczyć dziś mieszkańcy Saskiej Kępy, ponieważ Wodociągi Warszawskie na wtorek zaplanowały przerwę w dostawie wody.
- Takie ogłoszenie zastałam dziś na klatce schodowej (ul. Międzynarodowa) i chciałam się zapytać, czy Państwo również uważają, że ktoś w wodociągach z głupim na łby się pozamieniał? W bloku panują potworne temperatury, w mieszkaniach od południowo-zachodniej strony wszelkie zasady postępowania (typu zamykanie okien itp.) można sobie pod tramwaj podłożyć. Wczoraj miałam 33 stopnie, teraz 32. Jeśli to prace planowe, to nie można z nimi poczekać do czwartku, kiedy temperatura spadnie? Albo chociaż przeprowadzać je w innych godzinach, bo ludzie z pracy wrócą i zastaną "miłą niespodziankę" - napisała w mediach społecznościowych mieszkanka Saskiej Kępy.
Faktycznie, przerwa w dostawie wody była spowodowana planowymi pracami na sieci wodociągowej. Mieszkańcy nie mieli wody od 15:00 do 20:00. To czas, w którym sporo ludzi wraca z pracy i występuje wtedy większe zużycie wody, szczególnie podczas upałów.
- W przypadku stwierdzenia przez Państwa pogorszenia jakości wody po wykonanych pracach, prosimy o zgłoszenie pod numerem telefonu 994. Przepraszamy za wszelkie niedogodności - poinformowały Wodociągi Warszawskie.
