Trzaskowski ogłosił dymisje wiceprezydentek Warszawy. Zamieściły emocjonalne pożegnania. "Proszę nie dzwonić"
Prezydent Warszawy zapowiedział, że w stolicy przeprowadzone zostanie odpartyjnienie zarządów i rad nadzorczych miejskich spółek.
Wiceprezydentki Warszawy reagują po tym, jak Rafał Trzaskowski ogłosił w piątek ich dymisje. To echa afery w Szpitalu Południowym. Prezydent stolicy potwierdził, że odwołanie swoich zastępczyń, to nie było łatwe decyzje. - Dzisiaj chcę przekazać państwu swoje nowe decyzje. Decyzje, które podjąłem spokojnie i po głębokim namyśle w trosce o sprawne funkcjonowanie urzędu i miejskich spółek, ale również w głębokim przekonaniu o tym, że dobra polityka zaczyna się od dobrych standardów. Dzisiaj na moje ręce wpłynęły rezygnacje od pani wiceprezydent Renaty Kaznowskiej i pani wiceprezydent Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je. Chcę od razu zaznaczyć, że nie rozstrzygam o żadnej winie, ale w sprawach publicznych oczekiwania i tym samym odpowiedzialność są po prostu wyższe niż w życiu prywatnym - powiedział na konferencji prasowej.
Na razie nie wiadomo, kto zajmie ich miejsce. Kobiety pożegnały się z mieszkańcami Warszawy w sieci. "Szanowni Państwo, odchodzę bez żalu i złych emocji. Jestem dumna z mojej ponad 30-letniej pracy na rzecz mojego miasta. Niech dalej się rozwija, rośnie w siłę i pięknieje" - rozpoczęła wpis Renata Kaznowska. "Dziękuję wszystkim, których przez te lata spotkałam na swojej drodze. Wszystkim, z którymi dane było mi współpracować. Dziękuję mediom za współpracę przez te wszystkie lata, za konstruktywną krytykę i niejednokrotnie docenienie. I proszę.... nie dzwońcie. Całe moje oświadczenie macie tutaj. Innych nie będzie. Nisko się Państwu kłaniam" - dodała.
Głos po ogłoszeniu dymisji przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego zabrała także Aldona Machnowska-Góra. "Szanowni Państwo kończę dziś ośmioletnią misje pracy w zarządzie m. st. Warszawy. Niezwykle wymagająca i satysfakcjonująca pracę dla Warszawy. Kończę ją z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Kultura, pomoc społeczna, rozwój mieszkalnictwa, dialog z NGO, rewitalizacja , USC, zabytki, pomoc Powstańcom Warszawskim, równe traktowanie wszystkich- to były trudne i piękne zadania. Zrealizowane ze świetnymi zespołami w Ratuszu i partnerami społecznymi. Bardzo Wam dziękuję! Sprawa Szpitala Południowego jest szokująca, także dla mnie. Nie mam poczucia winy, ale mam poczucie odpowiedzialności. Mam nadzieję, że rozwój naszego miasta wciąż będzie trwał i Warszawa i jej mieszkańcy i mieszkanki będą odczuwali tylko pozytywne zmiany. Do zobaczenia" - napisała w sieci.
