Jaka są przyczyny wypadku autobusu przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich? "Spekulacje o usterce układu hamulcowego nie bazują na danych z pojazdu"
Co było przyczyną wypadku autobusu linii 186 w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich, do którego doszło w niedzielny wieczór w Warszawie? Więcej o tym okropnym karambolu pisaliśmy TU.
Teraz głos w sprawie zabrały Miejskie Zakłady Autobusowe. "Aktualnie sprawa jest wyjaśniana wyłącznie przez policję i prokuraturę, które zabezpieczyły autobus" - powiedział rzecznik MZA Adam Stawicki.
Przy okazji podkreślił, że spółka uznaje za nieuprawnione wszelkie dywagacje o awarii pedału gazu jako możliwej przyczynie awarii. "W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy, skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem. Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje" - wyjaśnił i zdradził, że spółka jest teraz w stałym kontakcie z producentem pojazdów, firmą Solaris Bus & Coach, która udziela wsparcia technicznego w zakresie eksploatacji ich pojazdów.
Z kolei Mateusz Figaszewski z firmy Solaris przekazał wszystkim poszkodowanym wyrazy współczucia. "Pragniemy jednoznacznie podkreślić, że spekulacje o usterce układu hamulcowego na tę chwilę nie bazują na realnych danych z pojazdu i są niczym nie popartą opinią" - dodał.
