Dworzec Zachodni. Rodzice odjechali pociągiem, a 5-latka została sama na peronie. Wiemy, co się stało
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na terenie Dworca Zachodniego w Warszawie. Jeden z podróżnych zauważył samotnie przebywającą na peronie małą dziewczynkę i poinformował o tym funkcjonariuszy policji patrolujących dworzec. Okazała się nią 5-letnia obywatelka Niemiec. Informacja o sytuacji została przekazana dyżurnemu komisariatu kolejowego. "Z relacji zgłaszającego wynikało, że dziecko zostało na peronie, kiedy pociąg, którym podróżowali jej bliscy, odjechał w kierunku Warszawy Centralnej" - poinformował aspirant Kamil Sobótka z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
W toku wyjaśnień ustalono, że rodzice dziecka w międzyczasie skontaktowali się z policję i opisali przebieg zdarzenia. Okazało się, że gdy wyjmowali bagaże z pociągu, drzwi wagonu niespodziewanie się zamknęły, a skład odjechał, dlatego ich córka pozostała sama na peronie, bo opuściła pociąg jako pierwsza. Szczęśliwie została niedługo później przekazana wystraszonym rodzicom.
