W wieku 100 lat odszedł powstaniec warszawski. Jeszcze kilka miesięcy temu świętował swoje urodziny
Organizacja "BohaterOn" poinformowała we wtorek o śmierci Adama Wiktora Borowskiego ps. Nikita.
Adam Borowski urodził się 6 marca 1926 roku w Warszawie i był Powstańcem Warszawskim, kapralem podchorążym Kompanii Osłonowej Wojskowych Zakładów Wydawniczych. Jego ojciec Stanisław był zawodowym oficerem w 66. Kaszubskim Pułku Piechoty w Chełmnie, a pół roku przed wojną został powołany na zorganizowanie Batalionu Obrony Narodowej w Kościerzynie. Brał udział w bojach w Borach Tucholskich. Nad Wisłą w Świeciu dostał się do niewoli, gdzie był ranny. Całą okupację spędził w Niemczech w oflagu.
Adam Borowski przed wojną mieszkał w Chełmnie i Kościerzynie, a w czasie wojny na Krakowskim Przedmieściu 17, tam gdzie obecnie znajduje się Ministerstwo Kultury.
Jak podkreśla "BohaterOn", Adam Borowski wspominając Powstanie Warszawskie odpowiadał: "To było coś takiego, że nigdy nie czułem się tak wolny jak wtedy. Niczego nie żałuję."
- 2 września wieczorem przypłynęliśmy do Warszawy. Po drodze był bombardowany Płock, ale dotarliśmy bez przeszkód, a 3 września wsiedliśmy w taksówkę i wyjechaliśmy do Łomianek pod Warszawą. Tam spędziliśmy cały wrzesień i przywitaliśmy z matką Niemców. Tak. W październiku wróciliśmy do Warszawy. Mieszkaliśmy w Warszawie, z tym że w 1941 roku zostałem już zaprzysiężony do konspiracji - mówił Adam Borowski w wywiadzie dla Muzeum Powstania Warszawskiego.
