Małgorzata Potocka odzyskała buty Gucci, które zostawiła w taksówce. "Dwa miesiące temu zostawiłam w jego aucie walizkę."
Aktorka zostawiła w Uberze walizkę z drogocennymi przedmiotami.
Małgorzata Potocka we wtorek poinformowała, że po dwóch miesiącach starań wreszcie odzyskała ulubione szpilki Gucci i drogocenną sukienkę. Jak się okazuje, aktorka interweniowała w Biurze Obsługi Klienta Uber przy ul. Inflanckiej w Warszawie. Pochwaliła uczciwego kierowcę firmy przewozowej, który osobiście przywiózł jej walizkę. Potocka nazwała to "czystym cudem".
- Czysty cud i najuczciwszy kierowca Ubera. Dwa miesiące temu zostawiłam w jego aucie moją walizkę. Mogłabym olać, ale była tam najpiękniejsza suknia Hexeline i szpilki Gucci. Nawet nie macie pojęcia, ile starań zrobiłam, żeby ją odnaleźć. Wiara mnie nie opuszczała. Czułam, że prędzej czy później wróci do mnie. Nie było sposobu mailowania i kontaktowania się z Uberem. Pojechałam nawet do centrali na Inflancką, gdzie totalnie mnie zlekceważyła pracownica. Zawzięłam się na maksa. Zaczęłam ryć biegać w Internecie i w końcu udało mi się napisać reklamację. Kierowca zadzwonił i dziś przywiózł. Jednak są wspaniali ludzie. Nie trać wiary - napisała aktorka na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Fani Małgorzaty Potockiej jednak twierdzą, że kierowca powinien oddać jej walizkę od razu tego samego dnia, w którym kobieta ją zostawiła - Powinien oddać zaraz, jak się zorientował, że ktoś bagaż zostawił - napisała jedna z internautek, większość zgodziła się z nią.
