Awantura na rocznicy Smoleńskiej. Jarosław Kaczyński nie mógł podejść pod pomnik
Na placu Piłsudskiego w Warszawie doszło do głośnych incydentów i przepychanek podczas piątkowej rocznicy smoleńskiej. Protestujący próbowali uniemożliwić politykom Prawa i Sprawiedliwości podejście pod pomnik ofiar katastrofy. W dyskusję z funkcjonariuszami wdali się prezes PiS Jarosław Kaczyński argumentując, że zgromadzeni nie mają prawa zakłócać uroczystości. Do interwencji wkroczyła policja. Ostatecznie, mimo utrudnień, politykom udało się złożyć wieńce, choć stało się to kilka metrów od monumentu.
Bezpośrednio po tych wydarzeniach Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie, w którym skrytykował postawę służb, zarzucając im bierność wobec demonstrantów i stosowanie podwójnych standardów. Lider PiS ocenił zajście jako objaw "głębokiej choroby i całkowitego kryzysu" państwa oraz wymiaru sprawiedliwości, a obecną władzę oskarżył o nieudolność i reprezentowanie obcych interesów. Podkreślił, że sytuacje, w których blokuje się możliwość upamiętnienia zmarłych, nie mogą się powtórzyć, a jedyną nadzieją na uzdrowienie sytuacji w kraju są nadchodzące wybory.
W odpowiedzi na zarzuty polityków Komenda Stołeczna Policji wydała oficjalny komunikat, w którym odpiera krytykę:
"Każde wydawane przez policjantów polecenie służy zapewnieniu bezpieczeństwa oraz ochronie porządku publicznego. W sytuacjach wymagających reakcji funkcjonariusze są zobowiązani do podejmowania działań adekwatnych do rozwoju wydarzeń, z zachowaniem zasad legalności, proporcjonalności i konieczności. Przebieg naszych działań jest utrwalany przy wykorzystaniu kamer nasobnych funkcjonariuszy i monitoringu działającego w tym miejscu. Ocenianie działań funkcjonariuszy powinno opierać się na faktach oraz obowiązujących przepisach prawa, z poszanowaniem charakteru służby pełnionej przez policjantów na rzecz bezpieczeństwa wszystkich obywateli. Apelujemy do wszystkich uczestników zgromadzeń o respektowanie obowiązujących przepisów prawa oraz stosowanie się do poleceń wydawanych przez policjantów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo" - podała policja.
