W Oknie Życia przy Kłopotowskiego zostawiono naworodka. "To nie okno porzucenia, a nadziei"
Siostry loretanki, które prowadzą to miejsce, natychmiast zaopiekowały się maleństwem i wezwały odpowiednie służby.
Noworodek został pozostawiony w Oknie Życia na Pradze-Północ przy ul. ks. Kłopotowskiego 18 w Warszawie w nocy z 15 na 16 lipca.
Siostry podkreślają, że celem tego miejsca jest przede wszystkim ochrona życia najmłodszych. "Okno Życia nie jest oknem porzucenia - jest oknem nadziei. Miejscem, w którym zaczyna się nowa historia" - zaznaczają loretanki.
Po pozostawieniu dziecka uruchamiane są procedury przewidziane przez prawo. Noworodek otrzymuje niezbędną opiekę medyczną, a następnie sprawą zajmują się odpowiednie instytucje. Po zakończeniu formalności dziecko może trafić do rodziny adopcyjnej, gdzie będzie miało szansę dorastać w bezpiecznym i troskliwym środowisku. To już siódmy przypadek pozostawienia dziecka w warszawskim Oknie Życia od czasu jego otwarcia w 2009 roku. Placówka działa przy Domu Generalnym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej i została stworzona z myślą o zapewnieniu bezpiecznego schronienia noworodkom, których rodzice z różnych powodów nie są w stanie wychowywać.
"Dziś, we wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej, do Okna Życia przy ul. Kłopotowskiego 18 w Warszawie trafił noworodek.
Otoczmy to dziecko naszą modlitwą, prosząc, aby Maryja okryła je swoim płaszczem opieki, prowadziła przez życie i postawiła na jego drodze ludzi pełnych miłości i dobra. Pamiętajmy także w modlitwie o jego mamie oraz o wszystkich, którzy każdego dnia z troską i oddaniem służą ochronie życia. Matko Boża Szkaplerzna, módl się za nami" - pisały loretanki 16 lipca na Facebooku.
Okna Życia funkcjonują w wielu miejscach w Polsce. Umożliwiają anonimowe i bezpieczne pozostawienie nowo narodzonego dziecka w sytuacji, gdy rodzice nie są w stanie zapewnić mu opieki.
