Radni z PiS-u oburzają się po skróconych obchodach Powstania Warszawskiego. "Najważniejsze to wyczytać, kto składa wieniec?"
Ze względu na upały, które prognozowano na 1 sierpnia 2026 roku, czyli w dzień 82. rocznicy Powstania Warszawskiego, część uroczystości została skrócona, aby ograniczyć czas przebywania uczestników w otwartej przestrzeni. Sytuacja ta wykorzystywana jest teraz do politycznej jatki.
3 sierpnia na biurko Krzysztofa Strzałkowskiego - radnego z Woli, wpłynęła interpelacja od radnych z PiS-u w tej sprawie. Piszą oni o oburzeniu. Ich sprzeciw wzbudziła przede wszystkim decyzja, by podczas składania wieńców nie odczytywać nazw przybyłych delegacji.
- Nieważne zdrowie Powstańców w te upały, najważniejsze to wyczytać kto składa wieniec? Otrzymałem na swoje biurko interpelację radnych PIS z Woli, którzy to "skandaliczną" nazwali zmianę scenariusza tegorocznych obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, w taki sposób, by uczynić te uroczystości możliwie krótkimi i znośnymi podczas fali upałów dla starszych wiekiem, często 100-letnich Powstańców Warszawskich. Te zmiany były uzgodnione z samymi Powstańcami. Chodziło o to, że radni PIS poczuli się dotknięci tym, że nazwiska członków delegacji, nie zostały odczytane przez megafon w czasie uroczystości. Pytanie co jest ważniejsze: pamięć i oddanie hołdu uczestnikom Powstania i ludności cywilnej Warszawy, czy wyczytanie imiennych składów delegacji, wśród których jak mniemam była również delegacja radnych PiS. Odpowiedź jest chyba oczywista. Polityka atakowania władz Miasto Stołeczne Warszawa w każdej możliwej sprawie przez radnych PIS, zaczęła przekraczać granice absurdu i dobrego smaku - napisał Krzysztof Strzałkowski i zamieścił zdjęcie wspomnianego pisma.
Według radnych z PiS-u, tłumaczenie decyzji skrócenia niektórych uroczystości szacunkiem dla uczestników było "groteskowe" i nie odpowiadało intencjom osób, które przybyły na cmentarz, by uczestniczyć w oficjalnym upamiętnieniu.
Przeczytaj też: Godzina "W" w Warszawie. Na minutę stolica się zatrzymała. Mamy nagranie z Placu Zamkowego
