Dziewczynka dostała drgawek w czasie wyjazdu na wakacje. Szczegóły akcji, która pomogła
Kilka dni temu podczas podróży na wakacje siedmioletnia dziewczynka ze stolicy nagle poważnie zasłabła i straciła przytomność. Zaniepokojeni rodzice zatrzymali samochód na Wisłostradzie i poprosili o pomoc. Przypadkowo w pobliżu znajdowały się funkcjonariuszki Ekopatrolu Straży Miejskiej, które natychmiast zareagowały.
Do zdarzenia doszło w piątek wczesnym rankiem. Rodzice powiedzieli, że dziewczynka najpierw dostała drgawek, a następnie straciła przytomność. Miała problemy z oddychaniem, nie reagowała na dotyk ani światło, a jej twarz zaczęła sinieć.
Jedna ze strażniczek posiadała uprawnienia instruktorki kwalifikowanej pierwszej pomocy, dlatego wiedziała, jak należy postępować. Po upewnieniu się, że pogotowie zostało już wezwane, funkcjonariuszki rozpoczęły działania ratunkowe, pozostając jednocześnie w kontakcie z dyspozytorem.
Strażniczki podejrzewały, że dziewczynka mogła mieć napad padaczkowy. Podjęte przez nie czynności przyniosły poprawę - dziecko zaczęło odzyskiwać napięcie mięśniowe, a jego oddech stał się nieco lepszy.
Kiedy około godziny 5:45 na miejsce przyjechało pogotowie, strażniczki przekazały ratownikom wszystkie najważniejsze informacje dotyczące stanu dziewczynki i udzielonej jej pomocy. Następnie dziecko zostało zabrane do szpitala.
