Ciało rosyjskiego opozycjonisty znaleziono w mieszkaniu na Mokotowie. Prokuratura zabrała głos

Siergiej Własienko | fot. https://x.com/nexta_tv
Siergiej Własienko | fot. https://x.com/nexta_tv

Na razie nie wiadomo, dlaczego Siergiej Własienko nie żyje.

W nocy 18 sierpnia w jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie znaleziono ciało Siergieja Własienki, rosyjskiego działacza opozycyjnego, który po wyjeździe z Rosji zamieszkał w Polsce. Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby. Sprawą zajmuje się prokuratura, która prowadzi czynności mające ustalić dokładne okoliczności śmierci. Ważne będą między innymi wyniki oględzin mieszkania oraz sekcji zwłok.

"Na tym etapie nic nie wskazuje na to, by do zgonu mężczyzny przyczyniło się działanie lub zaniechanie innych osób" - powiedział Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba.

Siergiej Własienko był związany z rosyjskim środowiskiem opozycyjnym, które sprzeciwia się polityce Władimira Putina. Jego nazwisko pojawiało się w kontekście Zjazdu Deputowanych Ludowych, skupiającego rosyjskich polityków i działaczy opozycyjnych działających poza granicami kraju. Problemy Własienki z rosyjskimi władzami rozpoczęły się jeszcze przed jego wyjazdem do Polski. W 2023 roku funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa przeszukali jego mieszkanie. Rosyjskie organy ścigania zarzucały mu rozpowszechnianie informacji o działaniach rosyjskiej armii, które władze uznawały za nieprawdziwe. Wiadomo, że Własienko wraz z innym działaczem, Leonidem Muratowem, ubiegał się w Polsce o azyl polityczny. Przebywał w kraju w związku z ochroną wynikającą z jego sytuacji politycznej.

Przeczytaj też: Utrudnienia w ruchu przy Grzybowskiej i Żelaznej. Ewakuowali mieszkańców, nieprzejezdna droga

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu