Modelka z platformy dla dorosłych została ambsadorką Pamięci Powstania Warszawskiego. "Czy państwu sufit nie spadł na głowę?"
Jest afera, Głos w sprawie zabrał m.in. przedstawiciel Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Sprawa dotyczy akcji organizowanej przez stowarzyszenie Warszawa'44 z okazji 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Celem inicjatywy jest upowszechnianie wiedzy o wydarzeniach z 1944 roku we współpracy z instytucjami publicznymi i organizacjami pozarządowymi. Kampanię, w której wykorzystywano symbole Polski Walczącej oraz Małego Powstańca, promowali ambasadorzy reprezentujący m.in. świat kultury i sportu.
Uwagę internautów zwróciła obecność na liście ambasadorów Moniki Laskowskiej. Modelka, która w mediach społecznościowych określa się mianem "najlepszej polskiej dziennikarki", przez lata była związana ze środowiskiem freak fightów. Jest także aktywna na platformie OnlyFans, gdzie użytkownicy mogą uzyskać dostęp do treści przeznaczonych dla dorosłych. Wywołało to w sieci i w telewizji gorące dyskusje. Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego nie gryzł się w język. "Czy Państwu przypadkiem sufit nie spadł na głowę?" - zapytał w gorzkim wpisie na portalu X.
Na stronie stowarzyszenia Warszawa'44 wtedy nadal znajdowała się fotografia Laskowskiej w białym podkoszulku z logo kampanii oraz symbolami związanymi z Powstaniem Warszawskim, w tym kotwicą Polski Walczącej i wizerunkiem Małego Powstańca.
W związku z kontrowersjami sprawą zainteresowało się ostatecznie Ministerstwo Kultury, które w mediach społecznościowych było wcześniej wielokrotnie wzywane do zajęcia stanowiska. Organizatorzy kampanii usunęli w końcu fotografię Moniki Laskowskiej ze swojego profilu na Instagramie. Jeszcze w czwartek rano zdjęcie było za to dostępne na stronie internetowej stowarzyszenia, ale w późniejszych godzinach zostało usunięte również stamtąd.
Rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Piotr Jędrzejowski - poinformował natomiast, że resort nie brał udziału w ustalaniu ani zatwierdzaniu listy ambasadorów kampanii. - Jako jeden z elementów obchodów organizatorzy podali 'pozyskanie osób ze świata kultury i sportu, znanych postaci jako Ambasadorów Pamięci Powstania Warszawskiego'. Każdy ma prawo czcić pamięć o Powstaniu Warszawskim i Powstańcach. Ambasadorzy Pamięci Powstania Warszawskiego powinni być dobierani bardzo starannie - napisał w wiadomości dla tvn24.pl
Tymczasem prezes Warszawa'44 - Dariusz Michalak - poinformował redakcję tvn24.pl, że decyzja o usunięciu posta z Laskowską "nie była związana z oceną osoby pani Moniki ani z przyznaniem racji pojawiającym się zarzutom". "Po pojawieniu się kontrowersyjnych komentarzy pod publikacją zdecydowaliśmy się usunąć post, aby nie eskalować medialnej burzy. Upamiętnienie Powstania Warszawskiego ma dla nas wymiar szczególny i nie jest przestrzenią do budowania jakichkolwiek kontrowersji czy sporów. Z naszej strony chcemy przede wszystkim zachować szacunek dla pamięci Powstańców Warszawskich i rodzin osób, które uczestniczyły w tych tragicznych wydarzeniach. To właśnie pamięć i oddanie hołdu powinny pozostać najważniejszym przesłaniem całej inicjatywy" - czytamy.
Przeczytaj też: "Księga Ruchu Chorych" odnaleziona w zatrzaśniętej przez lata szafie w NIO. Ostatni wpis z 31 lipca 1944 roku
