Butelki po piwie w aucie i prawie promil alkoholu. Kobieta wpadła podczas interwencji

zdj. ilustracyjne | fot. strazmiejska.waw.pl
zdj. ilustracyjne | fot. strazmiejska.waw.pl

W czwartek, 20 sierpnia, na ulicy Linneusza doszło do interwencji związanej z nieprawidłowo zaparkowanym samochodem. Strażnicy miejscy zauważyli Renault z włączonym silnikiem, w którym za kierownicą siedziała kobieta. Na fotelu pasażera znajdowały się butelki po piwie.

Kobieta przekonywała funkcjonariuszy, że wcześniej nie spożywała alkoholu. Jej zachowanie wzbudziło jednak podejrzenia strażników, dlatego na miejsce wezwano policję. Badanie alkomatem wykazało, że w organizmie kobiety znajdowało się prawie 1 promil alkoholu.

- Podczas wstępnego rozpytania oświadczyła, że zaparkowała samochód chwilę wcześniej, a silnika nie wyłączyła, ponieważ ma problemy z akumulatorem. Była jednak wyraźnie zmieszana i zdenerwowana. W trakcie legitymowania funkcjonariusze zauważyli na siedzeniu pasażera puste puszki po piwie oraz wyczuli zapach alkoholu - poinformowali w komunikacie stołeczni strażnicy miejscy.

Dodatkowo okazało się, że kierująca zignorowała znak B-1, oznaczający zakaz ruchu, i wjechała w miejsce, w którym obowiązywało ograniczenie.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu